• Wpisów:153
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:14
  • Licznik odwiedzin:10 619 / 1976 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
milutka98
 
gtfo.im.batman
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milutka98
 
gtfo.im.batman
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Katherine

Stanęłam naprzeciwko Zayn' a spoglądając mu w oczy. Nagle w pomieszczeniu zapanowała niezręczna cisza, rozejrzałam się dookoła. Nikogo nie było, tylko ja i Zayn.
-Co tu robisz ? - Zapytałam.
-Ja...Chciałem Cię przeprosić. Wiem, że źle czułaś się z tym, że nikomu o Tobie nie powiedziałem, tylko tym najbliższym...Chciałem dla Ciebie jak najlepiej, a wszystko zniszczyłem. Przepraszam Cię... - Powiedział i złapał moją rękę.
-Zayn...Właśnie, chciałeś dla mnie jak najlepiej, to ja spowodowałam kłótnie..Niepotrzebnie to zrobiłam. To ja Cie przepraszam. - Odpowiedziałam, a Mulat uśmiechnął się lekko.
-Czyli, że jest jeszcze szansa, że będę mógł się Tobą pochwalić ? - Spytał, a jego uśmiech nie schodził z twarzy. Pokiwałam twierdząco głową, a Zayn przytulił mnie.
-Tak bardzo za Tobą tęskniłem... - Rzekł.
-Zayn! Wróciłeś! - Usłyszeliśmy krzyki , a już po chwili zobaczyłam Miley na rękach Zayn' a.

Samantha

-Jak dobrze widzieć Was razem szczęśliwych. - Powiedziałam patrząc na Katherine uśmiechniętą od ucha do ucha do Zayn' a.
-To co dziś robimy ? - Zapytał Harry obejmując Alexandre .
-Co powiecie na zoo? - Zaproponowała Alex. Wszyscy ją poparliśmy.
-Ja nie idę, źle się czuję. - Powiedziała Emily robiąc łyk herbaty.
-No ale ktoś musi z Tobą zostać... -Powiedziałam. Wszyscy nagle spojrzeli na Liam' a.
-Ja..Poradzę sobie sama. - Emily próbowała uciec od rozmowy z Liamem, ale nie udało się jej to.
-Ja chętnie zostanę, i tak mieliśmy pogadać. - Odparł chłopak wstając z kanapy. Uśmiechnęłam się lekko i wyszłam z domu. Zaraz za mną wyszła reszta.

Liam

-Zrobię Ci coś do jedzenia. - Powiedziałem i ruszyłem w stronę kuchni.
-Liam, naprawdę nie musisz się mną opiekować, poradzę sobie sama. - Powiedziała Emily.
-Ale ja chcę. - Odparłem, a dziewczyna oparła się o ścianę. Spojrzałem jej w oczy, a ona lekko uśmiechnęła się.
-Dlaczego zerwaliście ? - Zapytała
-Ja i Danielle ? Nie układało się nam.
-Wydawało mi się, że jesteście szczęśliwi. Co było powodem Waszego zerwania ?
-Raczej kto. - Poprawiłem ją.
-Więc kto ? - Spytała z zaciekawieniem.
-Masz ochotę na naleśniki ? - Dziewczyna nie odpowiadała. Czekała na moją odpowiedź...
-No więc...- Zacząłem. Podszedłem bliżej dziewczyny.
-Ty... - Powiedziałem wpatrując się w śliczne oczy Emily.
-Ja ? To straszne...Jak mogłam zniszczyć Wasz związek. - Powiedziała i zaśmiała się.
-Hm..Przestań udawać , że nic do mnie nie czujesz. - Odparłem
-A może ja wcale nie udaje...
-Udajesz..Widzę to. - Rzekłem i musnąłem usta dziewczyny.
-Wcale nie ! - Ciągle zaprzeczała.
-Czujesz coś do mnie! Przyznaj się! - Rozkazałem.
Dziewczyna spojrzała mi w oczy i lekko się uśmiechnęła.
-Kocham Cię. - Powiedziała i spuściła głowę w dół.
-To dobrze, bo ja Ciebie też. - Odpowiedziałem i pocałowałem Emily.

Megan

-Wysiadamy - Usłyszałam głos Niall' a i otworzyłam oczy.
-Nareszcie w domu. - Powiedziałam i pocałowałam chłopaka.
-Powiesz im ? - Zapytał Blondyn. Pokiwałam twierdząco głową i uśmiechnęłam się do chłopaka.

-Zadzwoniłem po taksówkę, zaraz powinna być. - Powiedział Niall, a ja ziewając usiadłam na ławeczce. Chłopak usiadł koło mnie i mocno przytulił.
-Kocham Cię. - Powiedział.
-Ja Ciebie też. - Odparłam.

15 minut później

Wysiadłam z taksówki i stanęłam przed domem Katherine i Alexandry. Uśmiechnęłam się od ucha do ucha, wzięłam swoje walizki w ręce i ruszyłam przed siebie. Weszłam bez pukania, jak zawsze.
-Gdzie są wszyscy ? - Zapytałam patrząc na wtulonych w siebie Liama i Emily.
-Długo nas nie było. - Szepnął mi na ucho Niall i wszedł do salonu.
-Są w zoo. - Powiedziała Emily sięgając po ciastko.
-A dlaczego Wy nie poszliście z nimi ? -Spytał Blondynek.
-Emily jest chora. - Odparł Liam. Po chwili do domu weszli wszyscy. Rzuciłam się na przyjaciół.
-Czemu nie powiedziałaś , że dziś przyjedziesz? W ogóle ! czemu do mnie nie dzwoniłaś!? - Krzyknęła Alex.
-Nie było okazji. - Broniłam się.
-Musimy urządzić sobie taki babski wieczór. Tylko my. - Powiedziała Emily.
-To my pójdziemy na imprezę. - Powiedział Niall i razem z chłopcami wyszedł z domu.

Alexandra

Katherine i Samantha Wy idźcie do sklepu, ja z Megan i Emily posprzątamy i przygotujemy dom. - Powiedziałam. Uporałyśmy się z tym wszystkim w 20 minut. Czekałyśmy jeszcze na dziewczyny.
Po chwili wróciły do domu.
Weszłyśmy po schodach na góre i usiadłyśmy w kółku zajadając się czekoladą.
-Muszę się Wam pochwalić... - Zaczęła Megan. Kiwnęłyśmy jej głową, co oznaczało, że ma kontynuować.
-Niall poprosił mnie o rękę. - Powiedziała i wystawiła rękę pokazując pierścionek zaręczynowy.
Wszystkie otworzyłyśmy szeroko oczy.
-Mam nadzieję, że się zgodziłaś! - Powiedziała Katherine, a na jej ustach pojawił się mały uśmieszek.
-No jasne , ze tak ! - Megan prawie krzyknęła mówiąc to.
-Cieszę się Twoim szczęściem. -Powiedziałam przytulając przyjaciółkę.
-A jak z Tobą Emily ? -Zapytałyśmy wszystkie równocześnie.
-Co ze mną ? Nic.. -Powiedziała cicho.
-Widziałam ją wtuloną w Liam' a. To oznacza, że dużo mnie ominęło...- Powiedziała Megan.
Rozmawiałyśmy jeszcze przez kilka godzin. W końcu każdej z nas zachciało się spać. Nie mogłyśmy pójść spać, bo Katherine dostała SMSa od Liam' a, że chłopcy za dużo wypili i że mamy przyjechać, bo sam nie da sobie rady.

-Idiota. - Powiedziałam patrząc na Harry' ego , który prawie spał na siedząco.
-Ale za to mnie kochasz. - Odparł z szerokim uśmieszkiem.
-No taak, Kocham Cię.

2 lata później

Katherine

-A co jak się przewrócę ?
-Nie panikuj ! Będzie dobrze! Przecież umiesz chodzić na szpilkach ! Dlaczego niby miałabyś się przewrócić ?! - Zapytała Emily prawie krzycząc.
-Bo mam długą sukienkę. - Odpowiedziałam.
-Każda Panna Młoda ma długą sukienkę. - Powiedziała Alex i podała mi malutki bukiecik.
-Już czas. - Powiedziała Samantha.
-Wyglądasz ślicznie. Tak bardzo przypominasz mi Twoją mamę. - Powiedział wujek i przytulił mnie.
-Byłaby z Was wszystkich dumna. - Dodał i otarł łzę spływającą mu po policzku.
Tak, mama zawsze kochała nas wszystkie i wszystkich traktowała jak rodzinę. Tak, właśnie dziś mam wziąć ślub z samym Zaynem Malikiem.
Po pół godzinie byłam już żoną Malika. :)
Harry i Alexandra są po ślubie 3 miesiące i spodziewają się córeczki.
Liam i Emily biorą ślub w przyszłym roku.
Megan i Niall są cały czas zaręczeni i nigdzie im się nie spieszy.
Louis i Samantha postanowili być wiecznie młodzi i nie mają zamiaru w najbliższym czasie się pobrać.
Perrie i Aleck są dla nas jak najbliżsi przyjaciele.
Ich synek - Michael z niecierpliwością czeka na młodszą siostrzyczkę.

-----------------------------------

Jezu. Koniec ! Czujecie to ? Ja tak :D
Nie wiem czy mam zacząć nowe opowiadanie...
Nie wiem czy w ogóle mi wyjdzie, ale to poinformuje was o wszystkim w osobnym poście.

Jeśli chodzi o ten rozdział. Bardzo się starałam, żeby to jakos wyszło...Ale nie wiem czy rozdział jest napisany z sensem xd

Chciałabym podziękować Wam wszystkim za to, że byłyście ze mną...Zawsze ! :)) Kocham was bardzo, bardzo mocno ! ;* ♥
Pozdrawiam, Jessica ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 
Emily

-Bardzo mi przykro. - Powiedział Liam, gdy staliśmy na dworze. Spojrzałam na niego pytająco .
-Z jakiego powodu ? - Spytałam.
-No, że Ty i Jacke nie jesteście już parą. - Odparł.
-Aaa..Nie zamartwiaj się tym...Więc...O czym chciałeś pogadać ? - Uśmiechnęłam się do niego lekko czego pewnie nie widział, bo było ciemno. Usiadł na schodach i spojrzał na mnie. Po chwili zastanowienia też usiadłam .
-Bo wiesz... - Zaczął.
-Emily, chodź na chwilę, jesteś proszona do telefonu. - Powiedział Louis wychodząc przed dom i zaśmiał się. Niechętnie wstałam i wróciłam do domu.

Zayn

-Ile można spać. - Usłyszałem damski głos i otworzyłem jedno oko. Na łóżku usiadła moja mama uśmiechając się do mnie lekko.
-Co chcesz na śniadanie ? A właściwie na kolacje ? - Zapyta .
-Nie jestem głodny... - Odpowiedziałem cicho i wtuliłem się w poduszkę.
-Zayn...Nie możesz tak. Musisz naprawić to, co zniszczyłeś... - Powiedziała mama. Usiadłem na łóżku wpatrując się w ścianę.
-Wróć do Londynu, znajdź Katherine i wytłumacz jej wszystko. - Powiedziała przerywając ciszę.
-Próbowałem jej wszystko wyjaśnić... A tak poza tym...Ona już pewnie o mnie zapomniała. - Powiedziałem, a łzy na samą myśl zaczęły spływać po moich policzkach.
-Zayn, Skarbie...Kocha Cię...
-A co jeśli nie ? Ośmieszę się tylko... - Odpowiedziałem ocierając łzy.
-Wcale nie...Nawet jeśli...Spróbujesz...Będziesz wiedział co tak naprawdę ona do Ciebie czuje...Będziesz wiedział na czym stoisz.. - Dotknęła mojego ramienia i wyszła z pokoju.

Samantha

-To czemu z nim nie pogadałaś ? -Zapytałam patrząc Emily w oczy.
-No, bo Louis mnie zawołał i powiedział, że muszę pogadać przez telefon. - Dziewczyna próbowała się wybronić.
-Było już tak blisko... - Szepnęła Katherine.
-Zabiję go ! - Powiedziałam i wybiegłam z domu.
W końcu doszłam do dużego domu Louis' a . Weszłam po schodkach na górę i zapukałam.
-Sam, co tu robisz ? Przyszłaś powiedzieć mi jak bardzo mnie kochasz ? - Zapytał Lou z szerokim uśmiechem na twarzy .
-Jak mogłeś ? -Spytałam
-Ale co ? Ja przecież nic nie zrobiłem, przysięgam. - Powiedział wystraszony. Zaśmiałam się i usiadłam na kanapie w salonie.
-Jak mogłeś odciągnąć Emily od Liama ? -Zapytałam.
-No co? Nie moja wina, że dzwonił jej były. - Odpowiedział .
-Dzwonił Jacke ? - Spytałam .
-No tak, ale Emily nie chciała z nim gadać. - Odparł. Odetchnęłam z ulgą, a Louis podszedł do mnie i delikatnie pocałował.
-Powiesz mi w końcu, ze mnie kochasz ? -Zapytał.
-Kocham Cię, Kocham Cię bardzo mocno, Głupku. - Odpowiedziałam i uśmiechnęłam się.

Katherine

-Z kim piszesz ? -Zapytała Emily siadając na łóżku obok mnie.
-Z koleżanką. - Odpowiedziałam z uśmiechem.
-Nie masz żadnego chłopaka ? - Spytała.
-Nie. Po co mi ?
-Nadal kochasz Zayn' a. - Powiedziała już trochę ciszej. Ja natomiast zamilkłam. Łzy poleciały mi po policzkach.
-Tęsknię za nim...Nie mogę przestać o nim myśleć. - Powiedziałam po chwili i jeszcze bardziej się rozpłakałam. Przyjaciółka mocno mnie przytuliła.
-Jak kocha to wróci... - Rzekła dziewczyna i uśmiechnęła się lekko. Chwilę potem usłyszałyśmy jakieś krzyki i śmiechy. Razem z Emily zeszłyśmy na dół .
-Zayn. - Szepnęłam patrząc na Mulata stojącego w drzwiach.


---------------------------------

No siemka :D Bardzo przepraszam Was, że dodaje tak beznadziejny rozdział ;< Ale coś dodać musiałam ;p

Uwielbiam Megaaaaaaaaan ! *___*
  • awatar Maalik.: Zayyyyyyyn ! wrócił ! fdgblsnbglkjbgjwbrtkjber rtkjhbrtrbrhtbgwhjebrdoifhaf ale się ciesze ! dfkjgbkjrbgljkds -Kocham Cię, Kocham Cię bardzo mocno, Głupku.' o jejuuuusiu ! *_* beznadziejny !? a mam Cię złapać !? i zrobić krzywdę !? nawet tak nie masz myśleć ! i do tego ten cover *_* o jejuuusiu ! normalnie d;sfhjdbglkg . ! *_*
  • awatar Love is all you need :3: Wrócił ^^ < 3
  • awatar 1D, bitch please ♥: oo ja Zayn wrócił ♥ !!! kochaaaam .<333 ;* lece czytać daleeej.;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 


Katherine

-Nie ! - wydarłam się i spadłam z kanapy, na której wcześniej zasnęłam.
-ej, co jest ? -zapytał uśmiechnięty Liam wchodząc do salonu.
-Emily, Liam, gdzie jest Emily ?! - krzyknęłam podnosząc się z podłogi.
-yy...w samolocie?
-Nie umarła ? - zapytałam
-no nie...za chwile ląduje. - odparł .
-skąd to wiesz ?
-Bo dzwoniła do Samanthy. - odpowiedział. Otworzyłam szerzej oczy ze zdziwienia, a Liam wyszedł z salonu. Czyli to tylko sen ? zły sen...Wzięłam głęboki oddech i usiadłam na kanapie. Uśmiechnęłam się od ucha do ucha i po chwili weszłam do kuchni.
-Pomożesz nam ? - zapytała Alexandra
-w czym ?
-Gotujemy ciasto. wiesz..żeby jakoś powitać Emily. - odpowiedziała Samantha.
-Wyspałaś się ? -spytał Harry patrząc na mnie. Pokiwałam przecząco głową..Nagle do kuchni wbiegł Liam.
-Tak dobrze? czy inna bluzka ? -zapytał
-Tak dobrze. - odpowiedzieliśmy wszyscy chórem.

Samantha

Zmęczona sprzątaniem i pieczeniem ciasta opadłam na fotel. Nagle poczułam wibrację. Wyciągnęłam komórkę z kieszeni i odebrałam.
/-Sam, ja przyjadę taxówką, niech nikt po mnie nie przyjeżdża. - powiedziała Emily.
/-a już wylądowałaś ? -zapytałam.
/-tak, teraz tylko przejażdżka taxówką i znów się zobaczymy . - odparła.
/-Dobra, to ja kończę. - powiedziała i rozłączyła się.
-Emily już wylądowała . - rzekłam.
-To ja po nią pojadę. - powiedział Liam wstając z kanapy.
-Nie, powiedziała, że przyjedzie taxówką. - odparłam, a chłopak usiadł na swoim miejscu.

Po chwili wszystko było już gotowe. Razem z Katherine urządziłyśmy małą imprezę, żeby powitać Emily.

-To ona. - powiedział zestresowany Liam, gdy usłyszeliśmy walenie do drzwi. Spojrzałam na Katherine, a ona na mnie. Równocześnie wstałyśmy, żeby otworzyć drzwi.
-aaaa! Jak ja za Wami tęskniłam ! Katherine, ale Ci włosy urosły ! - krzyknęła Emily i rzuciła się na nas.
-Samantha, to nie fair ! Robisz się coraz ładniejsza ! - powiedziała i przytuliła mnie mocno.
-Też za Tobą tęskniliśmy, wszyscy. - powiedziała Miley schodząc z góry po schodach. Emily przytuliła małą i uśmiechnęła się do nas.
-Są tu wszyscy ? -zapytała dziewczyna kładąc walizkę na podłodze.
-Nie ma Zayn' a . - powiedziała Katherine, a Emily spojrzała na nią ze smutkiem.
-Nie ma też Niall' a i Megan . - dodałam
-Czemu ? -spytała blondynka.
-Pojechali do Irlandii. - powiedziałam.
-Jakie to słodkie. - powiedziała Emily i weszła do salonu.

Emily

Weszłam do salonu i spojrzałam po kolei na wszystkich. Mój wzrok zatrzymał się na Liam' ie siedzącym na kanapie.
-Hej. - powiedziałam, a wszyscy swój wzrok skierowali na mnie.
-Emily, jak dobrze, że już wróciłaś, Liam chce Ci coś powiedzieć. - powiedział Loczek i wyszczerzył rząd białych zębów.
-Zamknij się! - rozkazał Liam.
-Upiekliśmy specjalnie dla Ciebie ciasto, które najbardziej lubisz. - powiedział Louis i zrobił dla mnie miejsce na kanapie. Czułam się strasznie, bo siedziałam pomiędzy Liamem, a Lou.
-No to opowiadaj, jak tam było w Polsce. - powiedziała Alex.
-Wiesz...inaczej...- powiedziałam krótko.
-Nie udało mi się zwiedzić pięknego miasta, w którym się zatrzymaliśmy, bo było tam strasznie zimno, ale nie narzekam. - dodałam po chwili.

Długo jeszcze rozmawialiśmy, Katherine opowiadała mi o Perrie. Mówiła, że jest strasznie miła.
Tak, Katherine bardzo się zmieniła, bo nie sądziłam, że kiedykolwiek będzie mogła powiedzieć o Perrie dobre słowo...Samantha i Louis mówili jaką to wspaniałą parę tworzą, Harry mówił to samo, Alexandra narzekała, że strasznie rozwala się na łóżku i ma mało miejsca...Śmieszna z nich para, Liam siedział i nic nie mówił...
Dopiero jak Samantha z Louisem gdzieś poszli, a Alex, Katherine i Harry byli w kuchni, to zagadał.
-tęskniliśmy za Tobą. - powiedział. Zaśmiałam się cicho..
-Już nic lepszego nie mógł powiedzieć ? -zapytałam samą siebie w myślach.
-Ja za Wami też. - odparłam i uśmiechnęłam się.
-Emily, musimy porozmawiać. - powiedział i wyszedł z domu. To chyba oznaczało, że mam iść za nim.

-------------------------------------

No więc macie rozdział :D nuuudny .
Przyznam Wam się do czegoś ...
Na początku chciałam uśmiercić Emily . Jestem złaaa :D ale potem czytałam te Wasze komentarze...i Wy tam pisałyście 'Dlaczego Emily?!' , więc postanowiłam zmienić swój plan...
no więc jeszcze może dwa rozdziały i to będzie koniec . Pozdrawiam, Back For You ;*
  • awatar Live not Die because One Direction Δ: Dziewczyno, też chce tak pisac jak ty. O booże ! <33 ♥
  • awatar Shoot me: Przepraszam za spam ,ale chciała bym zaprosic Cię na mojego nowego bloga. Widze ,ze jesteś fanką 1D ,więc mam nadzieje ,że zainteresuję Cię ta opowieśc. Mam również cichą nadzieje ,że napiszesz w komentarzu jakie masz zdanie o moim blogu. reason-to-smilex.blogspot.com/
  • awatar One Direction Polska ♥: Dobrze, że jej nie uśmierciłaś ;) Czy Liam jej teraz wszystko wyzna? Oby taak < 3 Chciałabym, żeby w końcu byli razem :> czekam na nowy ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

wanka48
 
milutka98
 


*I ten jego seksowny zarost* :D
  • awatar Shoot me: Z góry przepraszam za spam. Jeśli jesteś fanką 1D i lubisz Niall'a. Zapraszam na 2 rozdział. Liczę na twoją opinię w komentarzu :) http://reason-to-smilex.blogspot.com/
  • awatar Back For You ;*: noooo ! :D
  • awatar Vanish♥: no w zasadzie :D ja jeszcze to: http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=uNUd-LKymsU&feature=endscreen
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

milutka98
 
maalik
 
Jesteś na pingerze 269 dni :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Emily

-Nie mówisz poważnie..-powiedział Jacke patrząc mi w oczy.
-Jacke..Jesteś naprawdę...niesamowity...Ale kocham kogoś innego. - rzekłam.
-Liam' a , tak ?! Mówiłaś, że to tylko przyjaciel.
-Przepraszam Cie. - powiedziałam po czym wyszłam przed dom.
-Zawieść Cie na lotnisko ? - spytała Marta. Spakowałam się już w nocy , więc teraz tylko musiałam znieść bagaże z góry na dół. Na schodach zatrzymał mnie Jacke.
-Emily, proszę Cię...Nie zostawiaj mnie... - powiedział.
-Zasługujesz na kogoś lepszego. - odparłam i uśmiechnęłam się lekko. Wsadziłam bagaże do samochodu i usiadłam na miejscu dla pasażera.
W aucie wybrałam numer do Katherine.
/-no ? - odezwał się głos po drugiej stronie słuchawki .
/-Wracam do Londynu. - powiedziałam z uśmiechem na ustach.
/-Co mówi ?
/-Kto jest z Tobą ? -zapytałam, bo usłyszałam męski głos.
/-To teraz nie ważne...Czemu wracacie ? -zapytała przyjaciółka.
/-Ja wracam. Powiedziałam Jacke' owi, że kocham Liam' a. Tzn. on sam się zorientował... - powiedziałam, a Katy siedziała cicho.
/-Czyli wracasz dla Liam' a ? -zapytała po chwili.
/-No, nie zupełnie...Bo on jest z Danielle, nie ? nie mogę się tak wbić z butami do ich życia... - odparłam.
/-Zerwał z nią. - powiedziała Katy.
/-Jak przykro. - powiedziałam, a uśmiech nie schodził z moich ust. Katherine zaśmiała się.
/-Dobra, pogadamy potem. - powiedziałam i rozłączyłam się.

Katherine

-Wraca, bo dotarło do niej, że kocha Ciebie. - powiedziałam, a Liam przytulił mnie.
-Dobra, idę się ogarnąć. - powiedział.
-Liam...Ale ona dopiero jedzie na lotnisko..Nie wiem, o której dokładnie będzie. - powiedziałam.
Chłopak machnął ręką i wyszedł z pokoju.

Samantha

-Louis, czekaj, dostałam smsa. - powiedziałam, a chłopak oderwał się od moich ust.
-sms może poczekać. - powiedział i uśmiechnął się do mnie szeroko.
-Emily wraca. - powiedziałam i uśmiechnęłam się szeroko.
-To wspaniała wiadomość ! Liam w końcu będzie mógł powiedzieć jej co czuje ! - Louis prawie krzyczał mówiąc to. Nagle usłyszeliśmy trzask. Podeszłam do drzwi wejściowych i zobaczyłam Alecka.
-Boże, Aleck. Jak Ty wyglądasz ! - krzyknęłam podnosząc nawalonego brata z podłogi.
-Będę ojcem. Będę miał syna... - mówił z uśmiechem na ustach.
-Tak, wiemy. Wszystkim już się pochwaliłeś, ale nie sądzisz, że powinieneś być przy Perrie ? Trzeźwy ? - zapytałam.
-Masz rację...Pójdę do niej... - odparł chłopak i juz kierował się do wyjścia.
-Nie, nie, nie. Teraz to Ty pójdziesz, ale pod prysznic. - powiedziałam wskazując na łazienkę.
Brat pomaszerował do łazienki, a ja usiadłam na kanapie.
-Młodsze rodzeństwo... - powiedział Lou i przytulił mnie. Przytaknęłam mu głową.
-Chyba powinnam się ubrać, nie ? Nie mogę tak być ubrana, przecież Emily przyjeżdża. - powiedziałam i pobiegłam do pokoju.
-Ej no..Przecież Emily to nie Królowa Anglii. Wyluzuj. - powiedział Louis wchodząc do mojego pokoju.
-a tak poza tym, według mnie wyglądasz pięknie. Jak zawsze. - powiedział i złapał mnie w talii.
-Już się tak nie podlizuj. - odparłam i stanęłam na palcach, żeby cmoknąć go w policzek.
-Tylko tyle ? -zapytał z oburzeniem, a ja podeszłam do niego i cmoknęłam go w usta. Jeden malutki pocałunek w policzek zaczął zamieniać się w coraz bardziej namiętny pocałunek, aż w końcu Louis leżał na mnie. Po chwili zepchnęłam go z siebie na drugą połowę łóżka.
-Na dzisiaj tyle wystarczy. - powiedziałam i pomaszerowałam do łazienki. Gdy wyszłam zobaczyłam Louis' a siedzącego na łóżku.
-Idziesz ze mną ? - zapytałam podając rękę Louisowi.
-Gdzie ? -spytał.
-Do Katherine. Wszyscy się tam zbieramy, żeby powitać Emily. - odparłam. Chłopak złapał mnie za rękę i uśmiechnął się szeroko.

Katherine

-To już wszyscy . - powiedziałam patrząc po kolei na twarze przyjaciół, którzy zgromadzili się u mnie.
-Nie ma Zayn' a, Niall' a i Megan. - powiedział Harry.
-Serio ? no co Ty nie powiesz. - odpowiedziałam i usiadłam na kanapie. Po chwili usłyszałam, że dzwoni mi komórka. Pobiegłam do mojego pokoju i odebrałam telefon.
/-Pani Katherine Sloan ? - Po drugiej stronie odezwał się gruby, męski głos.
/-Tak, to ja. O co chodzi ? -zapytałam.
/-Znaleźliśmy ciało, z tego co wiemy dziewczyna ma na imię Emily, dzwonimy do Pani, bo to do Pani dzwoniła najczęściej. Wywnioskowaliśmy, że jest Pani kimś z rodziny...Dziewczyna niestety nie przeżyła katastrofy lotniczej, a samolot rozpadł się na drobne części. Prosimy, żeby jak najszybciej pojawiła się Pani w kostnicy ponieważ musimy przeprowadzić identyfikację ciała. - zamarłam...
-Że niby Emily ? Moja Emily ? - pomyślałam. Zaczęłam płakać. Jak małe dziecko...
-Katy, chodź już. - powiedział Liam wchodząc do mojego pokoju. - Co Ci się stało ? -zapytał i stanął naprzeciwko mnie patrząc mi w oczy.

----------------------------------

Kolejny rozdział zwaliłaaaam ;<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 



Megan

/-Tato, ja też będę za Tobą tęsknić. Sam chciałeś, żebym pojechała do mamy. Teraz za późno, jestem już w samolocie. - powiedziałam.
/-I teraz żałuje, że zaproponowałem Ci wyjazd do mamy...Co jeśli ten jej nowy facet jest wredny? - zapytał Ojciec.
/-Nie może być aż tak źle. Ja już muszę kończyć. Zaraz startujemy. - powiedziałam, rozłączyłam się, po czym oparłam głowę na ramieniu Niall' a.
-Od kiedy on się tak o Ciebie troszczy? -zapytał Blondyn i zaśmiał się. Nałożyłam duże słuchawki na uszy, puściłam moją ulubioną piosenkę, zamknęłam oczy i zasnęłam.

Alexandra

Obudziły mnie promienie słoneczne. Otwarłam oczy i uśmiechnęłam się lekko.
-Zapowiada się dobry dzień. - pomyślałam i spojrzałam na śpiącego jeszcze Harry' ego. Powoli wyszłam z łóżka, żeby nie obudzić Loczka.
Otworzyłam drzwi i wymknęłam się z pokoju.
Otworzyłam lodówkę i powoli sprawdziłam jej zawartość.
-Co na śniadanie ? -usłyszałam głos Harry' ego. Odwróciłam się, a chłopak stał już naprzeciwko mnie. Wziął mnie na ręce, a po chwili posadził na blacie.
-To co dzisiaj będziemy robić? -zapytałam spoglądając w oczy Loczka.
-Będziemy leżeć cały dzień w łóżku. Jak Katy. - odpowiedział.
-wal się. - powiedziała Katherine wchodząc do kuchni. - całą noc tu byłeś ? - spytała po chwili.
Harry pokiwał twierdząco głową.
-Gdzie spałeś ? -zapytała.
-u Alex. - odpowiedział chłopak i wyszczerzył rząd białych zębów.
-Będę ciocią ? -zażartowała Katy.
-Jeszcze nie planuje dzieci. - odparłam.
-widzę , że humor Ci wrócił, więc może weźmiesz Miley na plac zabaw ? - spytałam.
-W sumie...mogę iść. I tak nie mam nic lepszego do roboty. - odpowiedziała dziewczyna i wróciła na górę.
-Nadal chce cały dzień przeleżeć w łóżku..z Tobą. - powiedział Harry i wziął mnie na ręce. Po chwili byliśmy już na schodach.
-a co ze śniadaniem? - krzyknęłam.
-później je dokończymy.

Katherine

-No mała, wstawaj. - powiedziałam szturchając Miley.
-Dzisiaj nie muszę iść do przedszkola. Po co mam wstawać ? -zapytała i oparła głowę na ręce.
-Bo idziemy na spacer. - powiedziałam i wyszłam z pokoju. Weszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic, potem zrobiłam lekki makijaż, ubrałam się i wyszłam z łazienki. W moim pokoju na łóżku siedziała Miley.
-Wreszcie...Ile można na Ciebie czekać.. - powiedziała i wstała z łóżka. Wyszłyśmy z domu i szłyśmy uliczką, którą najszybciej doszłybyśmy do placu zabaw.
-Patrz, to Perrie i Aleck ! - krzyknęła siostra i podbiegła do szczęśliwej pary.
-Chodź, pójdziemy się pohuśtać. - powiedział Aleck i wziął Miley na ręce.

-Myślisz, że wróci ? -zapytała Perrie patrząc mi w oczy.
-nie wiem...Podobno teraz jest u swojej mamy. - odpowiedziałam.
-Skąd wiesz? - spytała dziewczyna.
-Harry mi powiedział.
-Katy...Jeśli kocha, to wróci...A na pewno Cie kocha, bo to widać.
-nie sądziłam, że Perrie jest aż tak miła. - pomyślałam.
-no a jak Ty się czujesz? -zapytałam.
-dobrze...za 3 miesiące, będziemy mieli synka. - odpowiedziała dziewczyna, a ja przytuliłam ją mocno.
Byłam szczęśliwa widząc ją i Alecka szczęśliwych.

-Idziemy do domu ? -spytałam patrząc na Miley. Siostrzyczka pokiwała głową na tak i uśmiechnęła się. Złapałam ją za rękę, pożegnałam się z Perrie i wróciłyśmy do domu.
-Co się stało ? -zapytałam wchodząc do domu. Podbiegłam do Liama i przytuliłam go.
-Możemy pogadać ? -zapytał, a ja skinęłam głową i zaprowadziłam go do mojego pokoju.
-Gdzie jest Emily ? -zapytał.
-a co się stało ?
-Ty odpowiedz pierwsza...- powiedział.
-W Polsce. - Odpowiedziałam cicho.
-Zerwałem z Danielle .
-Dlaczego ?
-Nie kocham jej. Dotarło do mnie, w końcu...Kocham Emily.
-Liam..Ona jest teraz szczęśliwa... - powiedziałam, co nie okazało się najlepsze, bo Liam jeszcze bardziej zaczął płakać. Jak małe dziecko.
-Wszystko się wali... - powiedział, a ja przytaknęłam głową.
-Pojadę do niej . - powiedział po chwili.
-Co ? -zapytałam, chociaż dobrze wiedziałam co powiedział.
-No. Pojadę do niej. Daj mi jej adres. - odparł.
-Liam..nie mam jej adresu..Oni zatrzymali się w domu babci Jacke' a . - powiedziałam.
-Czyli on też tam jest.. - powiedział, a ja przytaknęłam głową.

-------------------------------------

Rozdział znowu nudny, ale musiałam coś dodać . ;p
Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku ;**


no i Kochani zbliżamy się do końca opowiadania ;<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

milutka98
 
maalik
 
  • awatar Princess for Nialler ♥: Boski Zayn <3 zapraszam do siebie piszę opowiadanie o 1D xx
  • awatar Gość: @Back For You ;* Dobrze gada polać jej ;D
  • awatar Maalik.: o jejuuuuuusiu *____* Moje Zayn'iątko *__* <3<3 dziękuję ; **
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

milutka98
 
iniallharry
 
  • awatar Gość: <3
  • awatar Agata Korabel: OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO <3 Przekonałaś mnie :D Jak tylko skończy się impra , dodam nowy rozdział :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Lubię jej piosenki xD
- Lubię oglądać jak inni śpiewają ;D


Katherine

3 dni później

-puszczaj...proszę Cie... - krzyczałam ciągnąć koc, który próbował mi wyrwać Niall.
-nie! masz wstać, zrobić sobie śniadanie i iść na spacer! - krzyknął Blondyn i usiadł koło mnie na łóżku.
-Niall, nie mam na to ochoty. Proszę, zostaw mnie samą... - powiedziałam i schowałam się pod mięciutkim, cieplutkim kocem.
-Katy, nie możesz się tak załamywać...Było minęło, idź przez życie dalej...Bez Zayn' a. - odparł.
Gdy usłyszałam Jego imię od razu poczułam jak łzy zbierają mi sie w oczach.
-Bądź silna, nie płacz głupia idiotko - Karciłam się w myślach.
-Jak będziesz gotowa wstać , to my jesteśmy na dole.
-My, czyli kto ? - zapytałam.
-no ja, Megan, Alex i Harry . - odpowiedział chłopak i wyszedł z pokoju. Sięgnęłam po komórkę , która leżała na szafce nocnej zaraz przy łóżku.
7 nieodebranych połączeń od Samanthy .
-egh. Potem do niej oddzwonię - powiedziałam cicho i jedną nogą wyszłam z łóżka.
-Robisz postępy. - usłyszałam głos siostry . Podeszła do łóżka i wręczyła mi gorącą herbatę.
-Nie wiem jak się teraz czujesz, ale... - zaczęła.
-Czuję pustkę, jak po stracie rodziców. Nie czuję Jego ciepłego oddechu, Nie widzę Jego ślicznych brązowych oczu, ani Jego przecudnego uśmiechu, który w 3 sekundy potrafił poprawić mi humor.. To moja wina...To ja z Nim zerwałam. Chciał dla mnie jak najlepiej... -ciągnęłam. Siostra przysunęła się do mnie i mocno mnie przytuliła.
-Katy, masz mnie, masz Miley i przyjaciół. - powiedziała Alex. - zejdź do nas. - dodała.
-może potem. - odpowiedziałam i wyszłam z łóżka.
Weszłam do łazienki i spojrzałam w lustro.
Zmyłam rozmazany makijaż i wpakowałam się pod prysznic.

Harry

-Dobra, my się będziemy już zbierać. - powiedział Niall i wziął Megan za rękę, po czym wyszli z domu.
-Zrobiłam Ci jajecznice. - usłyszałem głos Alex, więc szybko poszedłem do kuchni myśląc , że to Katy.
-Dobrze wiesz, że nie jem jajecznicy. - powiedziała mała Miley.
-a to od kiedy ? - zapytałem .
-no...od zawsze? .
-fakt. nie je. - powiedziała Alex i nałożyła jajecznicę na talerz.
-ale dzisiaj zjesz . - dodała i uśmiechnęła się. Mała oburzona usiadła do stołu .
-Harry , wyniesiesz śmieci ? - spytała Alexandra. Odebrałem od Niej worek i ruszyłem w stronę drzwi.
-heej. - usłyszałem głos Katherine i odwróciłem się.
-Katy, jak tam? -zapytałem.
-bywało lepiej. - odpowiedziała i poszła do kuchni.
Gdy wróciłem do domu Katy siedziała w jadalni i przyglądała się sprzątającej Alex.
-Nigdy nie sprzątasz. - powiedziała Katherine.
-Ktoś w końcu musi to zrobić. - odpowiedziała dziewczyna i umyła talerz, z którego wcześniej jadła Miley.
-Ja idę spać, nie budźcie mnie. - powiedziała Kat i poszła do góry.

Emily

-Jacke, nie możemy siedzieć cały czas w domu, chodź...pokażesz mi te piękne miasto. - powiedziałam patrząc na chłopaka.
-nie, bo się zgubimy. Wiesz kiedy ja tutaj byłem ostatni raz?
-to weźmiemy Twoją kuzynkę... - zasugerowałam.
-o nie... pójdziemy sami. - odpowiedział Jacke i szybko wstał z kanapy. Uśmiechnęłam się od ucha do ucha, że dopięłam swego i razem z chłopakiem wyszliśmy z domu.
-Kochanie , jest -11 stopni. Jesteś pewna, że teraz chcesz wyjść i zwiedzać miasto ? -zapytał. Spojrzałam na Niego z miną szczeniaczka.
-Przywiozę Cie tutaj latem, wtedy zwiedzimy okolice. - dodał. Z opuszczoną głową wróciłam do środka. Weszłam po schodach na górę do 'mojego' pokoju. Tak, ta przemiła Babcia Jacke' a nawet przyszykowała dla mnie pokój.
Wyciągnęłam komórkę z kieszeni i zadzwoniłam do Katy. Pierwszy sygnał - nie odbiera. Drugi - nic . Trzeci - Cichoo..odebrała po czwartym sygnale...
*Rozmowa*

/no siemka, co tam u Ciebie słychać.? - zapytałam
/zerwałam z Zaynem. - odpowiedziała
/co?! jak to?! Dlaczego? przecież on jest taki seksowny! - odparłam załamanym głosem.
/podoba Ci się mój były chłopak?
/nie, nie, nie. Ale czemu ? Tak z dnia na dzień? -spytałam.
/noo, i to jeszcze o taką banalną rzecz.
/o co ?
/Emily, nie mam ochoty teraz rozmawiać. Zadzwonię później. Pa. - powiedziała dziewczyna i rozłączyła się.
-Coś się stało? - zapytał Jacke i usiadł na 'moim' łóżku.
-Katy zerwała z Zaynem - powiedziałam.
-hmmm szkoda. Wyglądali na szczęśliwych. - odparł chłopak i przytulił mnie.

Megan

-Nie Megan, nie powiem Ci co kupiłem Ci na święta. - powiedział Niall patrząc mi w oczy.
-No jak możesz?! Już nigdy więcej się do Ciebie nie odezwę. - powiedziałam z oburzeniem.
-No ej! Nie możesz się na mnie obrazić. Ten prezent to niespodzianka. - powiedział Blondyn puszczając moją rękę.
-No przecież nie jestem obrażona. Tylko żartowałam Głupolku . - odparłam i pocałowałam chłopaka.
-Kocham Cie. - powiedział ciągle patrząc mi w oczy.
Czułam, że się rumienię...Po raz pierwszy powiedział mi, że mnie kocha...Wyobrażałam sobie taką sytuację, ale nie sądziłam, że Niall będzie przy tym taki kochany.
-Ja Ciebie też kocham. - odpowiedziałam . Po chwili nasze twarze znów zaczęły zbliżać się do siebie.
-Nie ma całowania. - Usłyszałam głos mojego taty.
-Tato! - krzyknęłam.
-No co? Jak chcecie się całować to idźcie do Twojego pokoju. Wy jesteście obrzydliwi. - odparł z powagą, ale widać było po nim, że chce mu się śmiać.
-Już idziemy proszę Pana. - powiedział Niall i ruszył po schodach na górę. Ja natomiast zaśmiałam się głośno i po chwili ruszyłam za Niallem.
-Córciu chodź do mnie na chwilkę. - zeszłam do kuchni , gdzie siedział tata.
-o co chodzi? - zapytałam.
-Nie chcesz na święta pojechać do mamy? - spytał
-Nie tato, wolę zostać w Londynie. - odpowiedziałam.
-Niall pewnie też pojedzie do Irlandii do rodziny. - powiedział tata.
-Zastanowię się. - odparłam i z uśmiechem pomaszerowałam do mojego pokoju, w którym czekał na mnie Niall.

-Masz bardzo ładny pokój . - powiedział Blondyn patrząc na ścianę, na której wisiały plakaty i zdjęcia Jego i Jego zespołu. Uśmiechnęłam się lekko i usiadłam koło Niall' a na łóżku.
-Miałam kiedyś małą obsesję na Waszym punkcie. - powiedziałam.
-Wyjeżdżasz do rodziny do Irlandii na święta ? - zapytałam .
-Prawdopodobnie tak, a co ?
-Bo ja jadę do mamy . - powiedziałam.
-To super. Będziemy się codziennie widywać. - odpowiedział chłopak. Uśmiechnęłam się i położyłam na łóżku.
-Coś się stało ? -zapytał po chwili chłopak.
-nie. - odpowiedziałam krótko.

Katherine

Otworzyłam oczy , bo usłyszałam, że ktoś wchodzi do pokoju.
-Miley? co tu robisz? - zapytałam zaspanym głosem.
-Przyszłam, żeby Cie przytulić. - powiedziała mała i wpakowała mi się do łóżka.
-Tęsknie za Zaynem. Powiedział, że będzie z nami zawsze... - powiedziała dziewczynka i przytuliła mnie mocno.
-Miley...- powiedziałam, a siostra spojrzała na mnie. Nie wiedziałam co mam powiedzieć...To przeze mnie Zayn' a nie ma...
-Wróci... - dodałam, a malutka uśmiechnęła się lekko. Nie wierzyłam w to co mówię, ale chciałam , żeby na buzi Miley pojawił się chociaż taki malutki uśmieszek jak ten. Udało mi się :)
Po chwili Miley zasnęła w moim łóżku, a ja cichutko wyszłam z pokoju. Zeszłam po schodach na dół i weszłam do kuchni. Wyciągnęłam dwa kubki i zaparzyłam wodę na herbatę.
-Co robisz? - usłyszałam głos Alex.
-Herbatę. - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się lekko.
-Serio? Ty wyszłaś z pokoju? - zapytał Harry.
-Ty też chcesz herbatę ? - spytałam, a Loczek pokiwał głową na tak.
-rozmawiałem z Zaynem. - powiedział Loczek , gdy siedzieliśmy już przy stole. Spojrzałam na niego pytająco.
-Wyjechał do swojej mamy. - dodał chłopak.
-Niall i Megan wyjeżdżają razem do Irlandii na święta. - powiedziała Alexandra.
-a Jacke i Emily mają zamiar wrócić dopiero za 3 miesiące... - powiedziałam i wstałam od stołu.

--------------------------------

Rozdział dodaje tylko dlatego, że Weronika < fuck.reality123.pinger.pl > ma dziś urodziny :) więc po raz 3 - Wszystkiego Najlepszego Kochaaaaanaaa!;*********
  • awatar One Direction Polska ♥: Biedna Katy ;( AWW Niall i Megan <3
  • awatar HardLife♥: Haha ;D Właśnie na tel słuchałam tej piosenki Tay . Ma świetny refren ♥ A poza tym nie przepadam za nią xD Co do rozdziału to jest świetnie, i ty powinnaś o tym wiedzieć ;D ♥
  • awatar I’m in love with you ♥: jej jaki piekny.;o. chce z powrotem Zayn'a! please ♥ jesteś genialna! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

milutka98
 
fuck.reality123
 
Zabiję Cię! Masz rozdziały napisane w tym swoim słitaśnym różowym zeszyciku , więc czemu nie wstawisz rozdziału ?! Chcesz, żebym umarła ?! ;<
Chyba taak ! ;< za karę nie napiszę Ci imagin' a z Harrym ;D hahahah ;D jestem złaaa! :D :D
I love You , Bejbe ;***
  • awatar Nika.Styles♥: Och ja też was kocham :*
  • awatar Vanish♥: chciałam zauważyć, że jeszcze nie wstawiłaś mojego imagina z Harrym, ale zgadzam się, kara musi być! Weronika możesz się bać, bo jak to się jedna osoba wyraziła: ,,nogi ci z dupy powyrywam'' :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 



Emily

-Jacke, tam jest wolne. -powiedziałam wskazując palcem na wolne miejsca w samolocie.
Razem z chłopakiem usiedliśmy na siedzeniach i czekaliśmy aż samolot wystartuje.
Włożyłam słuchawki do uszu i oparłam głowę o ramię mojego chłopaka. Zamknęłam oczy i szybko zasnęłam.

-wstawaj, zaraz lądujemy. -usłyszałam głos Jacke' a.
Otworzyłam oczy, a chłopak pocałował mnie czule.
-Tak szybko? -zapytałam.
Jacke pokiwał twierdząco głową i uśmiechnął się lekko.
-Twoja babcia będzie na nas czekać? -zapytałam.
-nie, moja kuzynka. -odpowiedział.

-Emily, poznaj Marte. -powiedział Jacke.
-Dobrze mówi po angielsku, więc raczej nie powinno być kłopotów. -dodał chłopak.
Dziewczyna zaprowadziła nas do auta. Powiedziała coś jeszcze Jackeowi, zapewne po Polsku, bo nic nie zrozumiałam.
-Jaki ładny domek. -powiedziałam, gdy zatrzymaliśmy się pod domem babci Jacke' a .
Wysiadłam z samochodu i stanęłam przed malutka furtką.

Katherine

-heej, nie wiesz co z Samanthą ? -zapytał Louis wchodząc do mojego domu razem z Zaynem.
-nie, a co się stało ? -spytałam.
-pocałowałem ją tydzień temu, powiedziała, że musi sobie wszystko przemyśleć..ale od tego czasu w ogóle się do mnie nie odzywa. - powiedział zaniepokojony chłopak.
-Louis, nie przejmuj się. Niektóre dziewczyny tak mają. - odpowiedziałam.
-a co jeśli coś jej się stało ? -zapytał.
-Lou..Jeśli naprawdę się o nią martwisz to zadzwoń do niej. -powiedziałam.
-myślisz, że nie próbowałem...Nie odbiera...
-wiem! Pójdę do niej. - powiedział i wyszedł z domu.

Louis

Postanowiłem, że do domu Samanthy pójdę na skróty i poszedłem przez park. Niestety było to złym pomysłem. Natknąłem się na fanki , które zagadały mnie i musiałem zrobić sobie z nimi zdjęcie. Uciekłem od nich dopiero po godzinie i szybkim krokiem ruszyłem w stronę domu Samanthy.
-Louis? Co Ty tu robisz? - zapytała dziewczyna i otworzyła szerzej drzwi, tak, żebym mógł wejść do środka.
-Nie odzywałaś się przed tydzień, martwiłem się o Ciebie . -Odpowiedziałem. Dziewczyna wymusiła uśmiech.
-stało się coś ? -spytałem.
Sam przytuliła mnie mocno, co mnie zaskoczyło, bo zwykle tego nie robi, ale odwzajemniłem uścisk.
-Jakiś wariat, albo zapewne wariatka, bo to kobiety nie potrafią jeździć , przejechała mi kota! -powiedziała i rozpłakała się.
-Nie martw się. Kupimy Ci nowego kotka.. - powiedziałem .
-Ale Misiek był wyjątkowy... - odparła i usiadła na kanapie.
-Misiek ? -zapytałem i usiadłem koło Sam.
-No tak, bo on był taki słodziutki i grubiutki. - odpowiedziała dziewczyna i zaśmiała się.
Spojrzała mi w oczy i delikatnie musnęła moje usta.

Zayn

Razem z Katherine ustaliliśmy ( ja ustaliłem ) , że w niedzielnym wywiadzie powiem wszystkim, ze jesteśmy razem. Zawaliłem wszystko i nie powiedziałem.... Stanąłem przed drzwiami i zapukałem.
-Zayn, hej. - powiedziała moja dziewczyna i uśmiechnęła się .
-Jak Ci minęła niedziela? -zapytała i weszła do kuchni.
-Kawe? Czy herbatę? - spytała i spojrzała na mnie.
-Zayn, co jest ? -zrobiła zmartwioną minę.
-Czuję się tak jakbym gadała do słupa. - powiedziała i usiadła na krześle. Otworzyłem usta , żeby cokolwiek powiedzieć, lecz po chwili zastanowienia zamknąłem je.
-Nie powiedziałeś im... - powiedziała, a w jej oczach zebrały się łzy.
-Zayn, nie chcę być już Twoją tajemnicą. - dodała i wstała z krzesła.
-Zrozum...Nie powiedziałem im dla Twojego dobra...Gdyby się dowiedzieli to fanki nie dałyby Ci spokoju. - powiedziałem .
-Jakoś Alex daje radę. - odparła.
-Ale Ty jesteś całkowicie inna niż Alex. Alex jest od Ciebie silniejsza. - powiedziałem .
-Perrie też dawała radę. - odpowiedziała po chwili.
-Ale ona również jest inna, jest sławna i ma fanki. - odpowiedziałem .
-aaa...czyli to jest problemem... Wstydzisz się mnie, bo nie jestem sławna...
-Nie , Katherine...to nie o to chodzi...Oni wszystko zniszczą... - powiedziałem.
-nie sądzisz, że Ty już to zrobiłeś? - zapytała i wybiegła z domu. Opadłem na krzesło i zamknąłem oczy.
-wynoś się. - usłyszałem głos Katherine.
-Co ? - spytałem.
- to mój dom. Wyjdź stąd. - powiedziała .
-Katy, proszę...
-Nie Zayn...To ja proszę. Zostaw mnie samą. - powiedziała i odwróciła się plecami do mnie.
-Mam do Ciebie prośbę...Nie wyjeżdżaj, ja wyjadę. - powiedziałem i wyszedłem z domu.


-------------------------------

heey xd bardzo chciałam podziękować za każdy komentarz pozostawiony pod ostatnim rozdziałem < 3
Każdy Wasz komentarz to wielka motywacja ;)
Ale pewnie o tym wiecie ;p Większość z Was też pisze opowiadanie ;)

Chciałam życzyć Wam Wesołych, Radosnych i Pogodnych Świąt ;*
i życzę Wszystkiego Najlepszego naszemu Kochanemu Louis' owi ! ;*

Kochaam Was Kochanii ;*** ; 333
  • awatar Maalik.: ooo ! Zayn nieładnie ! pokłócili się! ugh ! pogodzą się prawda ? musza się pogodzić ! troszkę smuuutno , ale mam nadzieję że się to wszystko ułooooży ! i nmzc za komentarz ! piszesz świetnie więc nie ma się co dziwić ;D i proszę Cię dodawaj częściej ! proszę , proszę , proszę ! czekam na nastepny ! xxx.
  • awatar DosiaaOfficial: O M G ! FANTASTYCZNY ! ♥♥♥♥♥♥♥ Nic dodać nic ująć !
  • awatar One Thing ♥: Płaczę i czytam . ale i tak świetny..: D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Otagowała mnie : Carrots:*
< girlwithdream.pinger.pl >
Dziękuję ;*

PYTANIA :

1. Kiedy masz urodziny?

25 maja ;)

2. Lubisz Święta Bożego Narodzenia?

Oj taak, Uwielbiam ♥

3. 3. Wierzysz w to że w Boże Narodzenie zwierzęta mówią ludzkim głosem?

nie. Raz próbowałam porozmawiać z moim psem, ale mnie olał ;<

4.Do ust: Kremik czy Pomadka?

Pomadka :)

.Kolędujesz w tym roku?

taa.

6.Twój kolor włosów to?

Blond ;p

7.Ile książek w tym roku przeczytałaś?

nie wiem. ale mało :D

8.Jesteś spontaniczna czy raczej poukładana?

Spontaniczna .

9.Co myślisz o kolorowych spodniach?

Fajne są, ale ja nie noszę ;p

10.Okulary Nedry/Kujonki. Co o nich myślisz?
hm..nie zastanawiałam się nigdy ;P

11.Czy denerwuje Cię że prawie każdy mówi o końcu świata?

denerwowało .


Pytania takie same, a nominuje :

fuck.reality123.pinger.pl
wanka48.pinger.pl
ankaanka.pinger.pl
specialgirl.pinger.pl
 

wanka48
 
milutka98
 
Perdona si te llamo amor :* :* :* :* :*
 

wanka48
 
milutka98
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cece123
 
milutka98
 
Proszę Cię o zagłosowanie na mnie, na blogu paulicha22.pinger.pl/ Mój numer to 1 :D Będzie rewanżyk;*




Z góry dziękuję !!! :D
 

milutka98
 
wtf123
 
Hej wytypowałam Cię do

Gra "poznajemy się" ;) więcej informacji na mojej stronie :)
 

 
Do zabawy wytypowała mnie : "Liam kocham Cię. ♥" (ankaanka.pinger.pl)

No więc pytania :

*Pytania:*
1. Jesteś staroświecka ?
2. Twój ulubiony kolor ?
3. Miałaś kiedyś zboczony sen ?
4. Jesteś zakochana ?
5. Ulubione lody ?
6. W czym wolisz chodzić: obcasy czy
płaskie ?
7. Jakiej muzyki słuchasz ?
8. Za co kochasz święta ?
9. Dlaczego piszesz bloga ?
10. Polecasz jakieś strony z
opowiadaniami ?
11. Masz zwierzaka ?
12. Twoje 2 imię ?

*Odpowiedzi*

1. nie, nie ;p
2. Czarny i niebieski ;)
3. hahaha ;D no miaałam xd
4. Jestem ;)
5. czekoladowe ; 33
6. płaskie.
7. różnej ;) słucham wszystkiego co wpadnie mi w ucho ;)
8. Jest wtedy taka miła atmosfera ;) no i prezenty ^^ :D
9. Kocham to, no i uszczęśliwiam w ten sposób taka jedną osóbkę ;*
10. mogłabym polecaać, ale jest tego strasznie dużo ;) tak na szybko tylko polecę ;) :
- maalik.pinger.pl
- wanka48.pinger.pl
- r.o.s.a.pinger.pl
- mistake7.pinger.pl
- wtf123.pinger.pl
- girlwithdream.pinger.pl
- katherina1.pinger.pl
Jest ich dużo więcej, ale te blogi uwielbiam ! <3
11. mam ;) pieska , kotka i żółwia ;))
12. o niee! ;< Ewa ;<


no więc teraz moje pytania :D :
1.Jak masz na imię ?
2.ile masz lat ?
3.Twoje drugie imię ? ^^
4.Twoje ulubione blogi z opowiadaniami ?
5.Twój ulubiony kolor ?
6.Za co kochasz One Direction ?
7.Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pisaniem ?
8.Masz rodzeństwo ?
9.Masz zwierzątko ?
10.Twój numer w dzienniku ?
11.Jesteś z czegoś zagrożona ?
12.Czy uprawiasz jakiś sport ?

no i to chyba będzie na tyle ;)

a do zabawy typuje :
- katherina1.pinger.pl
- girlwithdream.pinger.pl
- iniallharry.pinger.pl
- wtf123.pinger.pl

no i wszystkich którzy nie zostali wytypowani, a chcą wziąć udział w zabawie :)

no i rozdział prawdopodobnie jutro :)
 

milutka98
 
iniallharry
 
Hej wytypowałam Cię do

Gra "poznajemy się" ;) więcej informacji na mojej stronie :)
 

 
Zostałam otagowana przez Carrots:* ( girlwithdream.pinger.pl ) więc dziękuję ;*

"Kochany, Najlepszy, Najmilszy Święty Mikołaju, w tym roku bardzo, bardzo, bardzo proszę o : "

1. Bilet na koncert One Direction. Gdzieś blisko, więc najlepiej do Niemiec :D

2.Urodę Danielle Peazer :)

3.żeby Pani z maty wystawiła mi dwójke na koniec ;D

4.Chciałabym też, żeby Wanessa ( wanka48.pinger.pl ) ,girlwithdream.pinger.pl , r.o.s.a.pinger.pl , mistake7.pinger.pl , maalik.pinger.pl , dodawały CODZIENNIE po jednym rozdziale. No, mogą być dwa, wcale się nie obrażę ;p

5. ale przede wszystkim chciałabym być tak naprawdę szczęśliwa... :)

a do zabawy zapraszam :
- maalik.pinger.pl
- wanka48.pinger.pl
- r.o.s.a.pinger.pl
- mistake7.pinger.pl
- wtf123.pinger.pl

: ) ♥
  • awatar Katherina *,*: *Zapraszam na mojego bloga, dopiero zaczęłam :) piszę opowiadanie o 1D. :)!*
  • awatar Vanish♥: chciałoby się kochana, nie? :*
  • awatar Maalik.: ooo ! serio chcesz moje rozdziały ? jaki zaszczyt ! a do zabawy się dołączę ! ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Emily

-Jacke...Między mną , a Liamem nic nie ma. Jesteśmy tylko przyjaciółmi... -powiedziałam patrząc Jackeowi w oczy.
-To dlaczego wyznałaś mu miłość ? -zapytał chłopak.
-Jest moim przyjacielem...To normalne, że mówię mu, że go kocham. -skłamałam.
-nie sądzisz, ze on może to potraktować poważnie i mieć nadzieję ?
-niee...raczej nie, są szczęśliwi z Danielle. -odpowiedziałam . Jacke przytulił mnie mocno.
-Emily, jest już karetka. -powiedziała Danielle.
Nie sądziłam, że mnie poinformuje o tym...
Jacke wziął mnie za rękę i uśmiechnął się do mnie lekko. Po kilku godzinach siedzenia w szpitalu wstałam i podeszłam do automatu z napojami.
-To było troche dziwne jak powiedziałaś Liamowi , że go kochasz...Przy wszystkich...-powiedziała Katherine podchodząc do mnie.
-Proszę Cie...Zapomnijmy o tym... -odpowiedziałam.
-a co Jacke na to ?
-hm...nic...uwierzył, że traktuje Liama jak przyjaciela. -powiedziałam.
-no a co, jeśli Liam się obudzi i będzie pamiętał, że wyznałaś mu miłość ? -zapytała przyjaciółka.
-nie wiem..coś się wymyśli.
Na szczęście Liam nic nie pamiętał. Teraz jest z nim wszystko dobrze, lekarz powiedział, że będą mogli wypisać go za tydzień. Więc jest OK.

Samantha

Po kilku godzinach siedzenia w szpitalu w końcu wszyscy wróciliśmy do domu. Wzięłam długi, odprężający prysznic. Usłyszałam głośne walenie w drzwi. Owinęłam się ręcznikiem i zeszłam na dół.
-Louis, co Ty tu robisz ? -zapytałam.
-Przyszedłem Cie odwiedzić. Podobno nigdy nie masz czasu, żeby się ze mną spotkać, więc postanowiłem , że zrobię Ci niespodziankę i do Ciebie wpadnę. -powiedział chłopak i uśmiechnął się szeroko.
-Cieszysz się ? -zapytał po chwili.
-Lou, oczywiście, że taak. Zawsze marzyłam o tym, żebyś zrobił mi taka niespodziankę. -powiedziałam i usiadłam na kanapie.
-a tak w ogóle..ładny ręczniczek. -powiedział, a ja zawstydzona pobiegłam do łazienki.

-Jeszcze tu jesteś ? -zapytałam zbiegając ze schodów.
-tak, bo ja...muszę coś zrobić. -powiedział chłopak i podszedł do mnie.
-Louis, jeśli chcesz skorzystać z łazienki, to śmiało...Jest wo...-nie dokończyłam , bo Louis pocałował mnie. Oderwałam się od niego, żeby złapać oddech, ale po chwili znów zaczęliśmy się całować.
-Powinieneś już iść..-powiedziałam, gdy po raz kolejny oderwaliśmy się od siebie.
-Samantha.. -zaczął.
-Lou, muszę sobie wszystko przemyśleć. -powiedziałam
-Dobrze, ale obiecaj, że jak skończysz to od razu do mnie zadzwonisz. - powiedział chłopak.
-obiecuję. - odpowiedziałam.

Katherine

-Jesteś pewna, że chcesz to zrobić ? -zapytałam patrząc na Emily, która wkładała wszystkie swoje rzeczy do dużej torby.
-Katherine. Nie mogę tutaj zostać, Liam jest z Danielle, a ja z Jackeiem. Jedziemy do Polski tylko na święta. Nie mogę tutaj cały czas siedzieć. muszę się stąd wyrwać. No i muszę chociaż na chwilę przestać myśleć o Liamie. -odpowiedziała przyjaciółka.
-Gdzie będziecie nocować ? -zapytałam.
-u babci Jacke' a . -odpowiedziała Emily.

-Uważajcie na siebie i dzwońcie. -powiedziałam przytulając przyjaciółkę i jej chłopaka.
-Będę tęsknić. -powiedziała Emily. Po chwili już jej nie było...

--------------------------------------
+

coraz bliżej święta, coraz bliżej święta ♥
  • awatar DosiaaOfficial: Omnomnomnomnomn *0* Ja chcę już nexta ! Wspaniałe opowiadanie ! Wpadnij do mnie , bo ja również piszę opowiadanie i jest nowy pierwszy rozdział ^^
  • awatar Maalik.: Jeśli chcesz, aby Twoje opowiadania, One Shot'y , Imagin'y i wszystko inne o One Direction, zyskało więcej czytelników i obserwujących po prostu wejdź na : http://promowanie-opowiadan-1d.blogspot.com/ !!!! Nieważne czy masz konto na pingerze, bloog'u czy czymś innym , po prostu napisz. Więc wchodźcie ;D
  • awatar Maalik.: no kiedy rozdział ? ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›